Oferta
Rewitalizacja Zamku Golubskiego | Rewitalizacja Zamku Golubskiego |
Wybudowany w XIV wieku Zamek
Golubski ma za sobą kilkusetletnią historię. Na
jego obecny stan miały wpływ mijające epoki, następujący po sobie
gospodarze zamku i podejmowane przez nich decyzje. Po II wojnie światowej ze
wspaniałej gotycko-renesansowej budowli, niszczonej w trakcie działań wojennych
począwszy od XVII w., pozostały tylko ruiny. Rozpoczęty w 1947 r. pierwszy etap
odbudowy zakończył się w 1967 r. częściową rekonstrukcją zabytku, który dopiero
w 1974 r. odzyskał większość stropów i dachów.
Wybudowany w XIV wieku Zamek Golubski ma za sobą kilkusetletnią historię. Na jego obecny stan miały wpływ mijające epoki, następujący po sobie gospodarze zamku i podejmowane przez nich decyzje. Po II wojnie światowej ze wspaniałej gotycko-renesansowej budowli, niszczonej w trakcie działań wojennych począwszy od XVII w., pozostały tylko ruiny. Rozpoczęty w 1947 r. pierwszy etap odbudowy zakończył się w 1967 r. częściową rekonstrukcją zabytku, który dopiero w 1974 r. odzyskał większość stropów i dachów. Choć wciąż daleko mu było do pałacu, jakim był za rządów polskich starostów, podjęto decyzję o udostępnieniu Zamku turystom. Już wtedy powstawały dalekosiężne plany rewitalizacji obiektu, aby mógł on odzyskać dawną świetność i pełnić funkcje ośrodka kulturotwórczego. Na przeszkodzie szybkiej realizacji tych planów stały względy finansowe; Zarząd Oddziału PTTK w Golubiu-Dobrzyniu – będący gospodarzem Zamku – nie mógł liczyć na żadne stałe dotacje na utrzymanie i rewaloryzację zabytku. Dlatego trwającą w latach 70. i aż do przełomu wieku odbudowę prowadzono metodami gospodarczymi i przemysłowymi, czego, niestety, nie dało się ukryć przed oczami tłumnie odwiedzających Zamek gości. Co prawda renowacja przebiegała dzięki temu szybciej, a rekonstrukcja i zabezpieczenie obiektu przed dalszą dewastacją było niewątpliwym sukcesem, ale niektóre skutki tych podejmowanych wówczas z konieczności decyzji są widoczne i dziś. W związku z tym jeszcze kilka lat temu można było usłyszeć skargi na temat stanu i wyposażenia udostępnianego turystom zabytku. Niezadowolenie budziły ceny biletów wstępu, ale to właśnie dzięki nim Zamek mógł się utrzymywać, a Zarząd zbierać fundusze na prace remontowe. Lata bolesnej wręcz oszczędności opłaciły się w stu procentach, a przemiany – postępujące w galopującym tempie od dwu lat – robią prawdziwe wrażenie. To, co do 2005 r. Zarządowi udało się wykonać dzięki oszczędnościom, znakomicie zaprocentowało współdziałaniem funduszy własnych, państwowych i unijnych. W 2005 r. dzięki projektowi "Rewitalizacja Zamku Golubskiego" realizowanemu w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego możliwe stało się wykonanie siedmiu ważnych zadań remontowych i modernizacyjnych, które poprawiły funkcjonalność oraz zwiększyły estetykę dawnej siedziby Anny Wazówny. Zgodnie z projektem wykonano nawierzchnię parkingu i drogi dojazdowej do Zamku, co może nie było palącą potrzebą, bo turyści trafiali na Zamek i po wybojach, lecz inwestycja ta zbliżyła zabytek do standardów obowiązujących w innych zakątkach Europy. Wielki efekt przyniosła rekonstrukcja muru suchej fosy na przedzamczu, gdyż dzięki niej Zamek odzyskał pierwotną formę, którą stracił w ciągu wielowiekowej dewastacji. Konieczne stało się natomiast przełożenie pokryć dachowych nad krużgankiem dziedzińca Zamku i nad dwiema basztami, ponieważ woda niszczyła obiekty. Krokiem naprzód była instalacja internetowa, z której bez przeszkód mogą korzystać hotelowi goście, a już wkrótce bezprzewodowy Internet będzie dostępny na zamkowym dziedzińcu. Kolejne ważne zadanie stanowiła modernizacja sieci centralnego ogrzewania wraz z hydrofornią i kotłownią. Zamek wręcz słynął z tego, że (położony na wzgórzu i wystawiony na działanie wiatrów) był bardzo trudny do ogrzania; Anna Wazówna nieprzypadkowo spędzała zimy w swej drugiej siedzibie w Brodnicy. Obecnie system ogrzewania jest tak skuteczny, że królewna mogłaby mieszkać w Golubiu cały rok. Aby nie tracić ciepła, trzeba było także docieplić poddasze i wykonać zabezpieczenia przeciwpożarowe. Największe wrażenie sprawia kompletna restauracja i renowacja sal w północno-wschodnim narożniku Zamku. W dawnym dormitorium powstał magazyn muzealny, a refektarz mieszczący się na skrzydle wschodnim jest dziś chyba najpiękniejszą salą. Natomiast na parterze dawne zamkowe pomieszczenia kuchenne stały się pierwszorzędną restauracją wyposażoną w nowoczesną kuchnię, stylowe meble, lustra i żyrandole, z tym że trzeba pamiętać, iż osiągnięcie tak spektakularnego efektu nie byłoby niemożliwe, gdyby nie współdziałanie funduszów. Zarząd Oddziału PTTK w Golubiu-Dobrzyniu korzystając z tego, że na terenie Zamku prowadzone były prace i działały firmy, odremontował w narożniku północno-zachodnim dawną izbę odźwiernego (urządzając tam luksusową recepcję hotelu), jak również podstawę wieży, aby można było pokazać turystom loch głodowy. W tym roku już z nakładów własnych Zarząd przeprowadził prace remontowo-konserwatorskie w przyziemiu na południowym skrzydle Zamku, w sali z przepięknym ostrołukowym żebrem, która niegdyś była prawdopodobnie łaźnią, a ponadto pod basztą, gdzie trzeba było wzmocnić osuwający się fundament. Poza tym zamkowy dziedziniec został obsadzony winobluszczem, dzięki czemu już niedługo zyska on niepowtarzalny klimat. Zarząd nie ustaje w wysiłkach zrekonstruowania dawnego piękna siedziby Anny Wazówny, dlatego planowane są dalsze przemiany. Mamy nadzieję, że pozyskamy fundusze konieczne do przeprowadzenia następnego etapu prac. Kolejny projekt nazywałby się "Rewaloryzacją Zamku w Golubiu", albowiem miałby on doprowadzić do podniesienia wartości i atrakcyjności Zamku jako cennego dziedzictwa kulturowego posiadającego zarazem walory turystyczne zgodne ze standardami europejskimi. Przewidziana jest między innymi odnowa instalacji elektrycznej i wodnej na południowym i zachodnim skrzydle oraz modernizacja hotelu turystycznego. Wielkie nadzieje Zarząd wiąże z odbudową legendarnej już zamkowej studni i gotyckiego portalu. Być może uda się też usunąć z dziedzińca żelbeton i przywrócić drewniany krużganek, co sprawi, że odsłonięta zostanie bryła Zamku, a zabytek zyska na autentyczności. Także może już za rok z przedzamcza zostanie usunięte zaplecze gospodarcze. Przeprowadzana dzięki współdziałaniu funduszy rewitalizacja Zamku w Golubiu pozwala lepiej wykorzystywać ogromny potencjał tego miejsca, które każdego lata jest odwiedzane przez dziesiątki tysięcy turystów z najróżniejszych stron Polski i ze świata. Inwestycje przyśpieszają tempo rozwoju Zamku jako żywej instytucji, spełniającej – zgodnie z marzeniami i projektami zmarłego Kasztelana, Zygmunta Kwiatkowskiego – wiele funkcji, aktywizującej i jednocześnie promującej miasto i region. |